Posty

Wyświetlam posty z etykietą narracja

N jak Narracja

Obraz
Przychodząc do Coacha, Mentora, czy jakkolwiek innego specjalisty od edukacji czy zmiany, decydujesz się na zmianę narracji. Decydujesz się budować swoją narrację, historię, opowieść na nowo, na bazie zasobów które posiadasz i tych które chcesz zdobyć lub rozwijać. Swoją historię osadzasz na linii czasu definiując cel i efekt. określasz punkt wyjściowy i to jak opowieść o Tobie ma "brzmieć". Od Twojego zaangażowania i "treningu" zależy czy twoja historia stanie się "żywa", czy uwierzysz w nią Ty i Twoje otoczenie.  Pozostając w temacie narracji, poniżej wybrane fragmenty z książki [którą polecam przeczytać]. „Każdy przejaw zakrojonej na dużą skalę międzyludzkiej kooperacji - nowoczesne państwo, średniowieczny Kościół, starożytne miasto czy pradawne plemię - ma za podstawę wspólne mity, które istnieją wyłącznie w zbiorowej wyobraźni ludzi. ...” ... Dwóch katolików, którzy nigdy wcześniej się nie spotkali, jest zdolnych skute...

I jak ILUZJA, Złudzenie Rubina

Obraz
W alfabecie zmiany nie może zabraknąć I jak iluzja. Od tego wpisu rozpoczynam nowy cykl artykułów, dzisiaj o Złudzeniu Rubina.  Złudzenie Rubina (od Edgar Rubin psycholog duński - iluzja twarz wazon) polega na dwuznaczności figury i tła. W normalnych warunkach względnie prostym dla ludzkiego mózgu  jest odróżnienie Figury od Tła. :) Jednak gdy zachodzą pewne, szczególne okoliczności mózg może mieć z tym pewien problem. Widzimy to na czym koncentrujemy uwagę. Tak więc obserwator może w tym przypadku widzieć:   białą wazę na czarnym tle albo dwa czarne profile twarzy na tle białym. To w jaki sposób obserwator postrzega dany kształt może zależeć od: Tego która cześć obrazu zostanie uznana za TŁO a która za FIGURĘ  Punktu widzenia obserwatora Sugestii zewnętrznej (społeczna, autorytetu, ... etc.) Doświadczenia Znajomość i preferencji kształtu Znajomości i preferencji koloru MAPY percepcji Samopoczucia obserwatora Nastawienia  ... ...

01 M jak Metafora - Droga ...

Obraz
"Dwie drogi w żółtym lesie szły w dwie różne strony: Żałując, że się nie da jechać dwiema naraz I być jednym podróżnym, stałem, zapatrzony W głąb pierwszej z dróg, aż po jej zakręt oddalony, Gdzie wzrok niknął w gęstych krzakach i konarach; Potem ruszyłem drugą z nich, nie mniej ciekawą, Może wartą wyboru z tej jednej przyczyny, Że, rzadziej używana, zarastała trawą; A jednak mogłem skręcić tak w lewo, jak w prawo: Tu i tam takie same były koleiny, Pełne liści, na których w tej porannej porze Nie znaczyły się jeszcze śladów czarne smugi. Och, wiedziałem: choć pierwszą na później odłożę, Drogi nas w inne drogi prowadzą - i może Nie zjawię się w tym samym miejscu po raz drugi. Po wielu latach, z twarzą przez zmarszczki zoraną, Opowiem to, z westchnieniem i mglistym morałem: Zdarzyło mi się niegdyś ujrzeć w lesie rano Dwie drogi: pojechałem tą mniej uczęszczaną - Reszta wzięła się z tego, że to ją wybrałem. " Robert Frost -  Droga nie wybrana...