22.02.2022 11:11


11:11

Pośród kręgu ksiąg mistycznych
Osobliwych dróg rozlicznych
Poszukując źródeł mocy
Tylkom chwilkę zmrużył oczy
Gdy w mój umysł chrobot wkroczył
W obszar mojej świadomości
Mówiąc: mamy jakichś gości
I nim krótkie wyrzekł zdanie
Usłyszałem znów, pukanie?
Może chrobot, tak się zda
Przyleciała pierwsza ćma
Strach przynosząc różnej maści
Jedenasta jedenaście
Stary zegar zachrobotał
Otwierając mroczne wrota
Gdzie nie patrzył nikt przez wieki
Prowadzące w świat daleki
Gdzieś na dno nieświadomości
Tam gdzie cień nie ma litości
I się miesza z jaźnią w kupę
Tworząc archetypów zupę
Z przeżyciami różnej maści
Jedenasta jedenaście
Czy to umysł czas wytwarza
I godzinę wciąż powtarza
W kółko jedną i tą właśnie
Jedenasta jedenaście
Nie wiem jak to się odbywa
Z każdą chwilą ciem przybywa
I co chwila, jak z przepaści
Jedenasta jedenaście …
Jedenasta jedenaście …
Umysł zmąca ta godzina
Nim się skończy znów zaczyna
Powtarzając ciągle klucz
Do umysłu twego wrót
Tchnący z szaleństwa przepaści
Jedenasta jedenaście


Autor: Artur Włodarczyk

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

01 M jak Metafora - Słowa, słowa, słowa ...

MÓZG W NACZYNIU

I jak ILUZJA, Złudzenie Rubina