Posty

"Interludium" - Metafora drogi

Obraz
"... jeśli ktoś jest muzykiem, czemu gra muzykę? jedynym powodem grania muzyki jest cieszenie się nią, jeżeli ktoś gra żeby zaimponować publiczności żeby poczytać o sobie w gazetach to nie interesuje go muzyka ..." "... W muzyce koniec kompozycji nie jest jej celem. Gdyby tak było, najlepszymi dyrygentami byliby ci najszybsi, a kompozytorzy pisaliby tylko zakończenia utworów. Ludzie chodziliby na koncerty tylko po to, żeby usłyszeć jedynie ostatnie akordy.  Lecz nie postrzegamy tego jako czegoś, co system edukacyjny wniósł w nasze codzienne życie. Nasz system nauczania daj e nam zupełnie odmienne wrażenie. Jest on wystopniowany, a my wpuszczamy nasze dzieci w ten system na zasadzie zagrania: „No chodź tu kotku, kici kici”. Idziemy do przedszkola, co jest świetne, bo po jego zakończeniu zaczynamy pierwszą klasę, a potem: „No dalej!” Pierwsza klasa prowadzi do  drugiej, i tak dalej. Potem idziemy do gimnazjum, tutaj nabieramy rozpędu, idziemy do liceu...

01 M jak Metafora - Słowa, słowa, słowa ...

Obraz
". ..  Pewien guru usiłował wyjaśnić jakiemuś audytorium, że ludzie silniej niż na rzeczywistość reagują na słowa.   Żyją wręcz słowami, żywią się nimi. Jakiś mężczyzna wstał i zaprotestował: - Nie zgadzam się z tym, że słowa wywierają na nas aż taki wielki wpływ. Na co guru odparł:  - Siadaj, skurwysynie! Zsiniały ze złości mężczyzna wykrzyknął: - I to pan nazywa siebie osobą oświeconą, guru, mistrzem, powinien pan się wstydzić! - Na co guru odparł: - Proszę mi wybaczyć, sir. Poniosło mnie. Naprawdę, proszę o wybaczenie. To nie było zamierzone. Przepraszam. Mężczyzna w końcu się uspokoił. Wówczas guru powiedział: - Wystarczyły dwa słowa, aby wywołać w panu burzę i kilka słów, by pana uspokoić. Prawda?  .. ." Anthony de Mello - "Przebudzenie"

I jak ILUZJA, Złudzenie Rubina

Obraz
I jak iluzja W Alfabecie zmiany nie może zabraknąć I jak iluzja . Od tego wpisu rozpoczynam nowy cykl artykułów. Dzisiaj o Złudzeniu Rubina . Złudzenie Rubina Złudzenie Rubina (od nazwiska Edgara Rubina, duńskiego psychologa) — znane również jako iluzja „twarz–wazon” — polega na dwuznaczności figury i tła. W normalnych warunkach odróżnienie FIGURY od TŁA jest dla ludzkiego mózgu względnie proste. :) Jednak gdy zachodzą szczególne okoliczności, mózg może mieć z tym pewien problem. Widzimy to, na czym koncentrujemy uwagę. Obserwator może więc w tym samym obrazie zobaczyć: białą wazę na czarnym tle, albo dwa czarne profile twarzy na białym tle. To, w jaki sposób obserwator postrzega dany kształt, może zależeć między innymi od: tego, która część obrazu zostanie uznana za TŁO , a która za FIGURĘ , punktu widzenia obserwatora, sugestii zewnętrznej — społecznej, autorytetu etc., doświadczenia, znajomości i preferencji kształtu, znajomości i preferencji koloru, MAPY percepcji , samopoczuci...

01 M jak Metafora - Droga ...

Obraz
"Dwie drogi w żółtym lesie szły w dwie różne strony: Żałując, że się nie da jechać dwiema naraz I być jednym podróżnym, stałem, zapatrzony W głąb pierwszej z dróg, aż po jej zakręt oddalony, Gdzie wzrok niknął w gęstych krzakach i konarach; Potem ruszyłem drugą z nich, nie mniej ciekawą, Może wartą wyboru z tej jednej przyczyny, Że, rzadziej używana, zarastała trawą; A jednak mogłem skręcić tak w lewo, jak w prawo: Tu i tam takie same były koleiny, Pełne liści, na których w tej porannej porze Nie znaczyły się jeszcze śladów czarne smugi. Och, wiedziałem: choć pierwszą na później odłożę, Drogi nas w inne drogi prowadzą - i może Nie zjawię się w tym samym miejscu po raz drugi. Po wielu latach, z twarzą przez zmarszczki zoraną, Opowiem to, z westchnieniem i mglistym morałem: Zdarzyło mi się niegdyś ujrzeć w lesie rano Dwie drogi: pojechałem tą mniej uczęszczaną - Reszta wzięła się z tego, że to ją wybrałem. " Robert Frost -  Droga nie wybrana...

M jak Metafora - Małpy

Obraz
„...Trzy małpy umieszczone są w klatce. Z martwego drzewa zwisa kiść bananów. Gdy jedna z małp zaczyna się wspinać po drzewie, wszystkie małpy oblewa się zimną wodą. Po kilku kubłach z zimną wodą małpy unikają drzewa.     Gdy jedna z małp zostanie zastąpiona nową i chce się wspiąć na drzewo, pozostałe skutecznie wybijają jej to z głowy. (…) aż w końcu w klatce zostają te małpy, których nigdy nie oblano wodą.     Niemniej reguła nakazująca omijanie drzew jest tak silnie zakorzeniona w ich normach społecznych, że banany pozostają nietknięte przez kolejno wprowadzane małpy...” David Clutterbuck ( Coaching zespołowy )