"Interludium" - Metafora drogi

"... jeśli ktoś jest muzykiem, czemu gra muzykę? jedynym powodem grania muzyki jest cieszenie się nią, jeżeli ktoś gra żeby zaimponować publiczności żeby poczytać o sobie w gazetach to nie interesuje go muzyka ..."


"... W muzyce koniec kompozycji nie jest jej celem. Gdyby tak było, najlepszymi dyrygentami byliby ci najszybsi, a kompozytorzy pisaliby tylko zakończenia utworów. Ludzie chodziliby na koncerty tylko po to, żeby usłyszeć jedynie ostatnie akordy. Lecz nie postrzegamy tego jako czegoś, co system edukacyjny wniósł w nasze codzienne życie.
Nasz system nauczania daje nam zupełnie odmienne wrażenie. Jest on wystopniowany, a my wpuszczamy nasze dzieci w ten system na zasadzie zagrania: „No chodź tu kotku, kici kici”. Idziemy do przedszkola, co jest świetne, bo po jego zakończeniu zaczynamy pierwszą klasę, a potem: „No dalej!” Pierwsza klasa prowadzi do drugiej, i tak dalej. Potem idziemy do gimnazjum, tutaj nabieramy rozpędu, idziemy do liceum a następnie na studia. I kiedy to wszystko zaliczymy, wtedy możemy ruszyć w świat. A później lądujemy w pracy sprzedając jakieś ubezpieczenia czy starając się wypracować miesięczną normę. I przez cały ten czas ta rzecz nadchodzi, nadchodzi i nadchodzi – ta wspaniała rzecz – sukces na który pracujemy. Aż pewnego dnia, gdy jesteśmy już w średnim wieku, budzimy się rano i stwierdzamy: „Mój Boże, przybyłem. Mam to co chciałem”. I nie poczujemy się inaczej niż zwykle, poczujemy się trochę zawiedzeni i zrodzi się podejrzenie, że zostaliśmy oszukani.
I rzeczywiście jest to wielkie oszustwo: wszystko nas ominęło, ponieważ mieliśmy oczekiwania. Potraktowaliśmy życie jak podróż, pielgrzymkę, której końcowy cel jest poważny a cała rzecz polegała na dotarciu do mety, do sukcesu, a być może i po śmierci do Nieba. Jednak po drodze umknęło nam sedno sprawy. To było jak musical, w którym mieliśmy tańczyć i śpiewać kiedy muzyka grała..."

Alan Watts

Komentarze